W pokerze trzeba umieć zaatakować, aby ochronić swój układ kart. Najlepszą obroną jest atak. Atak jest konieczny, aby uniknąć straty pieniędzy lub żetonów w jednych ruchu.

Zastanówmy się, w jakim stopniu ważna jest umiejętność atakowania.
Przypuśćmy, że grasz w preflopie z następującym układem kart: As pik i K karo.
Czterokrotnie podbijasz ciemną, aby wyeliminować jak największą część przeciwników w preflopie. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, większość graczy odejdzie od stołu, zostanie tylko button i duża ciemna.
Następnie mamy flopa z K trefl – 7 kier – 2 trefl.
Grasz parą z Kicker Maksem (Kicker to karta, która towarzyszy najwyższej karcie w utworzonej kombinacji). Nie powinno być tu żadnych problemów, ponieważ twoim przeciwnikom trudno będzie nadążyć za podbijaniem kartami 7 czy 2, co umożliwi ci granie dwiema parami w tym rozdaniu flopa (nie do przyjęcia jest, by ktoś 4 razy podbił ciemną w preflopie z parą 7-2, chyba że postradał zmysły).
Do tej pory wszystko gra... Chyba że we flopie dostaniemy dwa trefle. Jeżeli któryś z przeciwników ma już dwa trefle, może się pokusić o rozpoczęcie turna, (odkrycie kolejnej karty), aby dobrać do koloru i zgarnąć wszystkie żetony. W takiej sytuacji należy zaatakować w celu ochrony układu kart przed innymi graczami, ograniczając maksymalnie ich zdolności finansowe względem wysokości puli.
Weźmy za przykład pulę we flopie w wysokości 100 dolarów. W przypadku postawienia niewielkiej sumy, na przykład 30% stawki, a więc 30 dolarów, dajesz swoim przeciwnikom pole manewru.
Jeżeli postawisz za dużo, na przykład 120% puli (120 dolarów) ryzykujesz tym, że twoje posunięcie może zostać uznane za blef, próbę wygrania kolejnej partii już po upewnieniu się o słabości przeciwnika. W odpowiedzi na taki ruch, przeciwnik będzie za wszelką cenę próbował zrównoważyć twoją stawkę i przy okazji odgadnąć twoje karty. Taki scenariusz ma miejsce najczęściej.
W tego rodzaju posunięciach najlepiej jest wypośrodkować, to znaczy postawić 70% puli (70 dolarów). Ograniczy to możliwości finansowe przeciwników (nie mówiąc już o tym, że zachowasz coś dla siebie), którzy zapewne w większości wycofają się z dalszej gry po pokazaniu koloru, strita lub jeszcze słabszych kart.
>>KOLEJNY ETAP KURSU: Wybadanie układu kart przeciwnika